Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony! Więcej informacji na stronie.

Powrót na górę strony

foto1 foto2 foto3 foto4 foto5
Time school Time schoolTime schoolTime schoolTime schoolTime school

Zdzisława Rorat

Obchody zakończenia II wojny światowej w Pieńkach Szczepockich.

„Największym grzechem narodu jest grzech zapomnienia. Największą jego mądrością jest jego historia”

8 maja 1945 r. zakończyła się II wojna światowa. Było to najtragiczniejsze, najokrutniejsze wydarzenie w dziejach świata. Polska straciła 6 mln obywateli, co stanowiło 18% populacji kraju. Straty te procentowo były najwyższe na świecie w stosunku do liczy ludności. Wojna nie ominęła także mieszkańców naszej gminy. Już 4 września 1939 r. wkraczające wojska niemieckie wymordowały wielu mieszkańców Bab, Jackowa, Kruszyny  i Widzowa, a w styczniu 1944 r. spacyfikowane zostały Pieńki Szczepockie. O wydarzeniach tamtych lat przypominają pomniki ofiar w Kruszynie, Widzowie i Pieńkach Szczepockich.

Szkoła Podstawowa w Lgocie Małej troskliwie opiekuje się pomnikiem w Pieńkach Szczepockich, a tradycją stają się uroczystości organizowane w dniu 8 maja, czyli w dniu zakończenia II wojny światowej upamiętniające tamte wydarzenia. W tym roku  również Szkoła Podstawowa w Lgocie Małej przygotowała uroczysta akademię poświęconą ofiarom wojny z naszych terenów. O godzinie 1600 w Kościele w Szczepocicach odprawiona została msza św. za pomordowanych, którą celebrował ks. proboszcz Jacek  Wierzba. Na mszę przybyli zaproszeni  goście: Wójt Gminy Kruszyna Pani Jadwiga Zawadzka, Przewodnicząca Rady Gminy Kruszyna Pani Wanda Krawczyk,  Przewodniczący Rady Gminy Radomsko Pan Jan Suwart, dyrektorzy placówek oświatowych, radni, sołtysi, rodziny pomordowanych oraz mieszkańcy gmin Radomsko i Kruszyna. Po mszy św. głos zabrała Pani Wójt Jadwiga  Zawadzka oraz Pan Przewodniczący Jan Suwart. Następnie uczniowie szkoły zaprezentowali przygotowaną akademię w formie lekcji  historii poświęconej II wojnie światowej. Recytowali wiersze, grali na dzwonkach, śpiewali pieśni o tematyce wojennej. Bardzo wzruszającym momentem było ustawianie  zapalonych zniczy na fladze Polski podczas odczytywania nazwisk pomordowanych.

Po uroczystościach w kościele wszyscy udali się  pod pomnik w Pieńkach Szczepockich, gdzie złożono kwiaty i zapalono znicze.

Wojna to czas tragiczny w dziejach każdego człowieka i narodu. Pokolenie , które przeżyło czas wojny powoli odchodzi, Ci którzy zostają  nigdy nie powinni zapomnieć           o tamtych złych czasach, o bohaterstwie ludzi, którzy złożyli swe życie w ofierze walcząc         o wolność.

Dyrektor szkoły Magdalena Kowalczyk składa serdeczne podziękowania ks. proboszczowi Szczepocic Jackowi Wierzbie za pomoc w przygotowaniu uroczystości, zaproszonym gościom  oraz  mieszkańcom, którzy wzięli udział w obchodach.

Poniżej przedstawiamy tragiczne losy mieszkańców Pieniek Szczepockich. Artykuł "Pacyfikacja Pienek Szczepockich w czasie II wojny światowej" Marzena Żemejda. "Głos Gminy" Biuletyn informacyjno-społeczny Gminy Kruszyna nr 3/10.

4 stycznia 1944 roku nastąpiła pacyfikacja Pieniek Szczepockich. Wczesny poranek. Obława. Ciągnąca się linia na biało ubranych z psami żandarmów. Za nią  druga linia ubranych na zielono w hełmach. Szli od torów, od strony Jackowa, zatrzymali się koło rzeki                       w Szczepocicach. Zaczęło się wczesnym rankiem. Z domów powywlekano wszystkich mężczyzn. Zebrano ich w stodole Jana Orzińskiego, obstawionej przez żołnierzy niemieckich z karabinami maszynowymi.

Podzielono mężczyzn na 2 grupy: 1 grupa została popędzona do lasu (Młynek) w kierunku Kruszyny. Musieli nieść karabiny bez amunicji"zmęczonym" hitlerowcom. (Wówczas w lesie przebywało ok. 2000 partyzantów z Rosji; zostali oni zrzuceni z samolotów). Drugą grupę         18 mężczyzn (Antoni Dziubek, lat 46; Władysław Kaczyński, lat 25; Ignacy Kokoszka, lat 43; Józef Kowalczyk,lat 29; Adam Kupka, lat 37; Adolf Kupka ; Wacław Majsy, lat 39; Zygmunt Mysłek, lat 30; Jan Orziński, lat 57; Stefan Orziński, lat 25; Edward Politański, lat 25; Władysław Porada, lat 27; Stefan Rygał, lat 40; Stefan Stacherski, lat 35; Stanisław Topolski, lat 37; Józef Wieczorek, , lat 32; Józef Zatoń, lat 35; Józef Turek, lat 33 wywieziono samochodami i najpierw osadzono w areszcie w Radomsku, a stamtąd przetransportowano do więzienia na Zawodziu w Częstochowie, skąd trafili do obozu koncentracyjnego Gross Rosen. Po upływie ok. 3 tygodni pobytu w obozie Gross Rosen, 3 z zabranych mężczyzn z Pieniek wywieziono do podobozu w Brzegu Dolnym (Arbeitslager Dyhernfurth I, gdzie pracowali przy napełnianiu pocisków gazem bojowym, przez 12 godzin dziennie. Byli to: Wacław Majsy, Józef Zatoń, Józef Kowalczyk. W styczniu 1945 roku więźniowie tego podobozu zostali przetransportowani do obozu w Mauthausen. Tam pracowali przy kopaniu rowów melioracyjnych. Po wojnie, z obozów powrócili tylko: Wacław Majsy, Józef Zatoń i Józef Żurek.

Dzień 4 stycznia zapisał się krwawo nie tylko w historii Pieniek Szczepockich,                     ale i okolicznej wsi Szczepocice, skąd 13 osób zastrzelono, zaś 5 zabrano do obozu koncentracyjnego w Gross Rosen. Dodatkowo w dniu 15 stycznia 1944 roku ze Szczepocic do obozu pracy w Blizinie wywieziono 49 osób.

6 stycznia. Przez cały dzień warta hitlerowców chodziła po polach i lesie, otaczających wieś. W końcu wsi stało ok. 7 niemieckich samochodów. Domy palono z dwóch końców wsi równocześnie. Spalono 12 zabudowań należących do: Kazimierza Kaczyńskiego, Jana Kwarciaka, Władysława Mysłka, Ignacego Kokoszczyka, Wincentego Kowalczyka, Józefa Wieczorka, Zofii Dziubek, Agnieszki Orzińskiej, Józefy Nawrot, Julianny Rygał, Józefa Kwarciaka oraz Władysława i Stanisława Worwągów. Pozostały tylko 3 zabudowania: Zatonia, Żurków i Stacherskich. Do stodoły tych ostatnich, obstawionej żandarmami niemieckimi z karabinami maszynowymi, zebrano wszystkich mieszkańców wsi. Byli oni zakładnikami. Na wypadek, gdyby w którymś z palonych zabudowań znaleziono partyzantów, wtedy mieli spłonąć wszyscy. W ostatniej chwili przyjechał, z pobliskiej wsi Szczepocice starszy żołnierz niemiecki, który zabronił palić ludzi. - Darujemy wam życie, bo nie znaleźliśmy żadnego partyzanta - powiedział. Jeden z  partyzantów przebywał wówczas w stodole sąsiadującej ze stodołą Stacherskich,  u Wieczorków. Jak potem opowiadał, miał zamiar przebić się bagnetem, gdyby żandarmi go znaleźli.           

W dniach 4 -7 stycznia 1944 roku zastrzelono w Pieńkach Szczepockich: Wacława Bożeńskiego, lat 50; Bolesławę Kaczyńską, lat 30,której zwłoki spłonęły w trakcie palenia zabudowań, Józefa Kwarciaka, lat 50; Jana Zatonia,  lat 31.

Przed feralnym styczniem 1944 roku, jeszcze w 1943 do obozu koncentracyjnego                  w Oświęcimiu - Brzezince trafił Stanisław Jezuita lat 32 (wówczas z Pieniek został zabrany tylko on), jako więzień polityczny, skąd został przewieziony 6.12.1944 r. do obozu                    w Mauthausen. Zginął 11 marca 1945 roku. Ofiarą hitleryzmu niemieckiego był także Lucjan Kupka, który w 1943 roku został przez niemieckich żołnierzy pobity śmiertelnie. Miał wtedy ok. 18 lat. Powodem pobicia było zbieranie drzewa w lesie. W marcu 1944 roku zastrzelony został przez żandarmów niemieckich kolejny mieszkaniec Pieniek, Stanisław Zatoń.

Nazwiska wszystkich mieszkańców Pieniek Szczepockich, którzy zginęli podczas II wojny światowej widnieją na tablicy pomnika poświęconego ofiarom hitleryzmu w Pieńkach Szczepockich.

Gmina Kruszyna

Facebook

Banery

Copyright © 2019 High School Rights Reserved.